sobota, 12 września 2015
Przeprosiny
Związku sytuacją w moim domu. Muszę przełożyć opowiadanie na następny tydzień. Przepraszam Was. Dodam 3 opowiadania +Raura !!!. Bużka i miłej nauki !!
czwartek, 10 września 2015
Rozdział II
Dostałam miły komentarz i z tego powodu dodaje następną cześć:*.
Następny dzień:
*Laura*
Siedziałam w pokoju Rydel i płakałam. Nie mogła uwierzyć to co się wydarzyło. Nie miałam siły jeść, wstać ani rozmawiać. Przyjaciele chcieli się dowiedzieć co się stało ,ale ja nadal nic nie mówiła. Z nikim nie rozmawiam. Nawet jak Van dzwoniła do mnie. Siedziałam i patrzyłam się jeden punkt oraz głośno szlochałam. Chcę stąd uciec daleko, pobyć sama i przemyśleć. Nie mam już siły na nic...
*Rydel*
Poszłam wraz z chłopakami po jakieś zakupy do galerii. Nie chcieliśmy zostawić Laury samej, więc Raini z nią została. Ross, Calum i Elli wybrali się do marketu , a ja z Rikiem i Rocky w kierunku drogerii. Chodziłam sobie spokojnie na miejsce drogerii , gdy nagle zobaczyłam znajomą twarz jakieś kawiarni naprzeciwko mnie. Dotarło do mnie ,że to Ian ,który całuje jakąś brunetką podobną do Laury. Nie mogłam uwierzyć ,że zdradza Laurę dla jakieś flądry. Nie wytrzymałam i udałam się ich w kierunku zostawiając chłopców samych.
- Tyyyy....., głupku jeden jak mogłeś całować inną!!!!- zaczęłam na niego wrzeszczeć jak dotarłam do ich stolika.
- Witaj Rydel. Widzę ,że Laura nie powiedziała ci ,że z nią zerwałem??.- uśmiechnął się głupkowato.
- Jak mogłeś?!?!?. Ona cię kochała, a ty ją po prostu przeleciałeś?!?!?.
- Zgadza. Może kotku, my też się zabawimy co ty na to?.- zapytał mnie uśmiechając się.
- Ja ci zaraz dam , kotku. Ty pacanie!!!!!!!!. Już miałam się na niego rzucić , gdy nagle Riker złapał mnie z tyłu.
- Wychodzimy. - powiedział Riker.
- Nie!!!- krzyknęłam.
- Rydel, to nie jest show. Tu są ludzie ,pamiętaj o tym. Ja cię z komisariatu odbierać nie będę.
Po chwili mnie puścił i oddaliłam się w kierunku wyjścia. Gdy nagle Ian krzyknął.
- Mam nadzieje ,że jeszcze się spotkamy, myszko!!!.
Nie wytrzymałam. Już miałam na niego rzucić, lecz się wstrzymałam. Jedyne co mogłam powiedzieć to :
- Jeszcze się policzymy!!!.
Chwilę później znaleźliśmy się w garażu podziemnym, gdzie czekali na nas pozostali. Znaleźliśmy się przy samochodzie.
- Może pochwalisz się pozostałymi co dzisiaj zrobiłaś , siostra?- zapytał się Riker.
- Nie wspominaj mi już. Ok ??- odpowiedziałam zdenerwowana.
- Co ona zrobiła?- zapytał się Ross.
- Miała się rzucić na Iana, ale na szczęście ją oderwałem- odpowiedział.
- Wiecie już co się stało, Laurze? - zapytał się Calum.
Wzięłam oddech.
-Ian wczoraj rzucił Laurę i powiedział ,że tylko ja przeleciał.
- Coo????. - zapytał Ross,
- No to co słyszałeś?.- odpowiedziałam pewnie.
- Riker, dlaczego nie pozwoliłeś jej , jego walnąć??.- zapytał się Rocky.
- A chcesz ją późnej z komisariatu wyciągać?- odpowiedział mu Riker.
- Dobra wracajmy już, bo późno się robi ,a ja jestem głodny.- powiedział Ell.
- Ty zawsze jesteś głodny-odpowiedziałam i weszłam do samochodu.
*Laura*
Wyszłam wreszcie z łóżka Rydel i skierowałam się w kierunku jej łazienki. Mam dosyć użalenia się nad sobą. Trzeba wstać i działać dalej. Zdjęłam wczorajsze ubranie i postanowiłam wziąć długą kąpiel. Po kilkunastych minutach wyszłam z wanny. Przebrałam się ubrania ,które zostawiłam tu kiedyś jak byłam na noc u Rydel. Umalowałam się leciutko i zeszłam na dół. Zobaczyłam wszystkich przyjaciół, którzy na mnie się patrzyli jak na królową balu.
- Laura, my już wiemy. Nie musisz nam już nic mówić- odpowiedziała Rydel.
Wzięłam kilka oddechów i uśmiechnęłam się pierwszy raz.
- Postanowiłam wsiąść się garść i wpadłam na pomysł ,aby wyjechać na miesiąc do Włoch?.Co wy na to. - zapytałam się przyjaciół.
- To jest........ genialny pomysł. Odpoczniemy sobie, pozwiedzamy, zjemy regionalne potrawy, wypijemy jakieś wina. Laura- odpowiedział Ross ,wziął ją w ramiona i przytulił.
Czułam się jak siódmy niebie. Kocham go. Ups. Powiedziałam to?. Po dwóch minutach nasz przytulas przerwał Rocky:
- Wiem, że się kochacie, ale nie musicie to robić przy nas.
- Rocky, ty idioto!!!- krzyknęła Rydel.
- Może wreszcie znajdziemy ci dziewczynę, pacanie - powiedział Ell
- Nieee, mam Rydel- odpowiedział Rocky,
- Dzięki. Nie myśl ,że będę na twoje zawołanie- odpowiedziała Rydel. Wszyscy zaczęli śmiać.
- Dobra,.Przerwałam. - Może tak ustalimy kiedy wyjeżdżamy?.- zapytałam się ich.
- Może po jutrze. Będziemy mogły zrobić jakieś zakupy. Zarezerwować miejsca oraz spakować- zaproponowała Raini.
- Ok.
- Mam nadzieje ,że będzie to przygoda marzeń.- powiedziałam.
- To będzie nasza przygoda- powiedział Riker.
Nawet nie wiedzą co na nich czeka....
Bum.
II rozdział. Raura będzie III lub IV rozdziale.
Nie mam pomysły na wątek Rydel i Ell.
Następny będzie jutro albo w sobotę.
Zapraszam do współpracy :*.
Następny dzień:
*Laura*
Siedziałam w pokoju Rydel i płakałam. Nie mogła uwierzyć to co się wydarzyło. Nie miałam siły jeść, wstać ani rozmawiać. Przyjaciele chcieli się dowiedzieć co się stało ,ale ja nadal nic nie mówiła. Z nikim nie rozmawiam. Nawet jak Van dzwoniła do mnie. Siedziałam i patrzyłam się jeden punkt oraz głośno szlochałam. Chcę stąd uciec daleko, pobyć sama i przemyśleć. Nie mam już siły na nic...
*Rydel*
Poszłam wraz z chłopakami po jakieś zakupy do galerii. Nie chcieliśmy zostawić Laury samej, więc Raini z nią została. Ross, Calum i Elli wybrali się do marketu , a ja z Rikiem i Rocky w kierunku drogerii. Chodziłam sobie spokojnie na miejsce drogerii , gdy nagle zobaczyłam znajomą twarz jakieś kawiarni naprzeciwko mnie. Dotarło do mnie ,że to Ian ,który całuje jakąś brunetką podobną do Laury. Nie mogłam uwierzyć ,że zdradza Laurę dla jakieś flądry. Nie wytrzymałam i udałam się ich w kierunku zostawiając chłopców samych.
- Tyyyy....., głupku jeden jak mogłeś całować inną!!!!- zaczęłam na niego wrzeszczeć jak dotarłam do ich stolika.
- Witaj Rydel. Widzę ,że Laura nie powiedziała ci ,że z nią zerwałem??.- uśmiechnął się głupkowato.
- Jak mogłeś?!?!?. Ona cię kochała, a ty ją po prostu przeleciałeś?!?!?.
- Zgadza. Może kotku, my też się zabawimy co ty na to?.- zapytał mnie uśmiechając się.
- Ja ci zaraz dam , kotku. Ty pacanie!!!!!!!!. Już miałam się na niego rzucić , gdy nagle Riker złapał mnie z tyłu.
- Wychodzimy. - powiedział Riker.
- Nie!!!- krzyknęłam.
- Rydel, to nie jest show. Tu są ludzie ,pamiętaj o tym. Ja cię z komisariatu odbierać nie będę.
Po chwili mnie puścił i oddaliłam się w kierunku wyjścia. Gdy nagle Ian krzyknął.
- Mam nadzieje ,że jeszcze się spotkamy, myszko!!!.
Nie wytrzymałam. Już miałam na niego rzucić, lecz się wstrzymałam. Jedyne co mogłam powiedzieć to :
- Jeszcze się policzymy!!!.
Chwilę później znaleźliśmy się w garażu podziemnym, gdzie czekali na nas pozostali. Znaleźliśmy się przy samochodzie.
- Może pochwalisz się pozostałymi co dzisiaj zrobiłaś , siostra?- zapytał się Riker.
- Nie wspominaj mi już. Ok ??- odpowiedziałam zdenerwowana.
- Co ona zrobiła?- zapytał się Ross.
- Miała się rzucić na Iana, ale na szczęście ją oderwałem- odpowiedział.
- Wiecie już co się stało, Laurze? - zapytał się Calum.
Wzięłam oddech.
-Ian wczoraj rzucił Laurę i powiedział ,że tylko ja przeleciał.
- Coo????. - zapytał Ross,
- No to co słyszałeś?.- odpowiedziałam pewnie.
- Riker, dlaczego nie pozwoliłeś jej , jego walnąć??.- zapytał się Rocky.
- A chcesz ją późnej z komisariatu wyciągać?- odpowiedział mu Riker.
- Dobra wracajmy już, bo późno się robi ,a ja jestem głodny.- powiedział Ell.
- Ty zawsze jesteś głodny-odpowiedziałam i weszłam do samochodu.
*Laura*
Wyszłam wreszcie z łóżka Rydel i skierowałam się w kierunku jej łazienki. Mam dosyć użalenia się nad sobą. Trzeba wstać i działać dalej. Zdjęłam wczorajsze ubranie i postanowiłam wziąć długą kąpiel. Po kilkunastych minutach wyszłam z wanny. Przebrałam się ubrania ,które zostawiłam tu kiedyś jak byłam na noc u Rydel. Umalowałam się leciutko i zeszłam na dół. Zobaczyłam wszystkich przyjaciół, którzy na mnie się patrzyli jak na królową balu.
- Laura, my już wiemy. Nie musisz nam już nic mówić- odpowiedziała Rydel.
Wzięłam kilka oddechów i uśmiechnęłam się pierwszy raz.
- Postanowiłam wsiąść się garść i wpadłam na pomysł ,aby wyjechać na miesiąc do Włoch?.Co wy na to. - zapytałam się przyjaciół.
- To jest........ genialny pomysł. Odpoczniemy sobie, pozwiedzamy, zjemy regionalne potrawy, wypijemy jakieś wina. Laura- odpowiedział Ross ,wziął ją w ramiona i przytulił.
Czułam się jak siódmy niebie. Kocham go. Ups. Powiedziałam to?. Po dwóch minutach nasz przytulas przerwał Rocky:
- Wiem, że się kochacie, ale nie musicie to robić przy nas.
- Rocky, ty idioto!!!- krzyknęła Rydel.
- Może wreszcie znajdziemy ci dziewczynę, pacanie - powiedział Ell
- Nieee, mam Rydel- odpowiedział Rocky,
- Dzięki. Nie myśl ,że będę na twoje zawołanie- odpowiedziała Rydel. Wszyscy zaczęli śmiać.
- Dobra,.Przerwałam. - Może tak ustalimy kiedy wyjeżdżamy?.- zapytałam się ich.
- Może po jutrze. Będziemy mogły zrobić jakieś zakupy. Zarezerwować miejsca oraz spakować- zaproponowała Raini.
- Ok.
- Mam nadzieje ,że będzie to przygoda marzeń.- powiedziałam.
- To będzie nasza przygoda- powiedział Riker.
Nawet nie wiedzą co na nich czeka....
Bum.
II rozdział. Raura będzie III lub IV rozdziale.
Nie mam pomysły na wątek Rydel i Ell.
Następny będzie jutro albo w sobotę.
Zapraszam do współpracy :*.
Rozdział I
*Laura*
Smutek. Łzy. Samotność. Smutek. Łzy.Samotność .... to jest to co właśnie czuje chodząc po ulicy ciemnego Los Angeles. Usłyszałam kilka zdań, które zmieniły moje życie. Poznać, zaprzyjaźnić, zakochać się oraz rzucić. Nie mogę uwierzyć to co się wydarzyło. Nie mogę. Samego rana jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie , a wieczorem jesteś nikim. Myślisz czasami , że życie jest jak bajka , a tak nie jest... Czuje się strasznie. Wieczór miał się okazać najszczęśliwszym dniem , a okazał się wielką porażką. Miałam być narzeczoną ,a jestem singiel-ką. Nie kocham cię, Lauro.
Te słowa usłyszałam kilka minut wcześniej od byłego narzeczonego Iana. Cały dzień myślałam o tym wieczorze, cały kurde dzień. Mogłam zostać w domu i obejrzeć jakiś film, ale głupia ja musiałam się zgodzić na to spotkanie, które okazało się zerwaniem. Ian okazał się bez serca i bez uczuć. Wykorzystał mnie po to ,aby mnie zaliczyć. Byliśmy ze sobą 6-miesięcy. Liczyłam na coś więcej , ale nie. Musiało to się stać. Żałuje, żałuje ,że go poznałam , żałuję. Wolę cofnąć czas i nie poznać go. Niestety nie da się.....
Szłam spokojnie ulicą patrząc na zakochane pary, które przytulają się, całują i spędzają razem czas. Wszyscy wokół są z kimś oprócz mnie. Rodzice wyjechali do Australii ,Van wyjechała na 3 dni do Londynu, a ja zostałam sama. Nie chciałam siedzieć sama w domu, więc udałam się w kierunku domu Lynchów, gdzie czekali na mnie z werdyktem, przyjaciele. Było zimno , a ja szłam w krótkich spodenkach i pogniecionej szarym bluzce. Włosy miałam nie rozczesane, a na twarzy spływał mi makijaż. Na butach miałam zwykłe białe tenisówki. Nie miałam siły biec ani iść. Lecz musiałam. Potykałam się kilka raz, aż miałam poobcierane kolona i leciała krew. Bolało mnie wszystko ,a szczególnie bolało mnie serce , złamane serce.
Po 20 -minutach stałam pod drzwiami rodzeństwa. Nie miałam siły pukać ani wyjmować od nich kluczy, które dostałam w razie potrzeby. Więc zadzwoniłam przez dzwonek do drzwi i czekałam......
* Ross*
Czekaliśmy na Laurę , która miała mieć spotkanie z Ianem. Na wieść o tym robiło mi się nie dobrze. Wiem ,że Laura to moją przyjaciółka, siostra, ale czuje coś więcej do niej niż to co jest. Czasami pragnę jej powiedzieć o moich uczuciach , ale jak widzę ją uśmiechniętą oraz szczęśliwa wokół Iana to wstrzymuje się. Mamy teraz przerwę 3- miesięczną wraz z zespołem i ekipą A&A. Pragnę ten czas wykorzystać z przyjaciółmi jak umiem najlepiej oraz wyjechać daleko ,aby odpocząć od sławy. Wraz z rodzeństwem i przyjaciółmi siedzieliśmy w salonie i oglądaliśmy różne seriale. Potrzebowałem takiej chwili , gdy wszyscy jesteśmy razem, śmiejemy się oraz wspominamy różne sytuacje.
- Rydel?- spytał się mój brat Rocky moją siostrę, która siedziała obok mnie na kanapie jak reszta.
- Tak?.
- Bądź taka miła i zrób mi kanapkę.
- Ooo Rocky oczywiście , że ci nie zrobię- odpowiedziała uśmiechając się, najszczerzej jak umie.
- Dlaczego?.
- Po pierwsze: masz ręce i nogi oraz umiesz się poruszać, a po drugie: masz bliżej do kuchni, cymbale.
- Ale jest takim zmęczony.....
- Haha ciekawe czym skoro wróciliśmy 3- dni do domu po ostatniej trasie i nic nie robisz. Ja oczywiście sprzątam, gotuje oraz prasuje wam ciuchy , a nawet mi nie płacicie- odpowiedziałam obojętnie.
Po chwili Rocky wyjął z kieszeni 1 dolara i podał go Rydel.
- Pasuje ci?- a jego kąciki ust poszły do góry.
- Taaa bardzo- odpowiedziała sarkazmem Rydel ,a reszta przyjaciół wpadła śmiech.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, więc postanowiłem otworzyć. Jak otworzyłem drzwi zobaczyłem zapłakaną, zmęczoną oraz nieszczęśliwą Laurę.
- Laura co się stało ?!- Kto ci to zrobiło?!- Dlaczego masz nogi we krwi?!- krzyknąłem zamartwiając się o nią.
- Ross.....- zaczęła spokojnie mówić.
Zamknęła oczy i upadła w moje wyciągnięte ramiona....
Jak wam się podobał rozdział I ???. Mam nadzieję , że dobrze to odebraliście. Jestem chora i mam trochę czasu na pisanie. W następnej części:
Laura przeżywa bardzo rozstanie i myśli o uczuciach do Rossa. Przyjaciele myślą nad zemstą oraz planują wycieczkę do Włoch. Czy Laura się zgodzi?. Czy wyzna uczucia do Rossa?. Czy zemsta się uda?.
Do zobaczenia niedługo !!! / Kaśka
Smutek. Łzy. Samotność. Smutek. Łzy.Samotność .... to jest to co właśnie czuje chodząc po ulicy ciemnego Los Angeles. Usłyszałam kilka zdań, które zmieniły moje życie. Poznać, zaprzyjaźnić, zakochać się oraz rzucić. Nie mogę uwierzyć to co się wydarzyło. Nie mogę. Samego rana jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie , a wieczorem jesteś nikim. Myślisz czasami , że życie jest jak bajka , a tak nie jest... Czuje się strasznie. Wieczór miał się okazać najszczęśliwszym dniem , a okazał się wielką porażką. Miałam być narzeczoną ,a jestem singiel-ką. Nie kocham cię, Lauro.
Te słowa usłyszałam kilka minut wcześniej od byłego narzeczonego Iana. Cały dzień myślałam o tym wieczorze, cały kurde dzień. Mogłam zostać w domu i obejrzeć jakiś film, ale głupia ja musiałam się zgodzić na to spotkanie, które okazało się zerwaniem. Ian okazał się bez serca i bez uczuć. Wykorzystał mnie po to ,aby mnie zaliczyć. Byliśmy ze sobą 6-miesięcy. Liczyłam na coś więcej , ale nie. Musiało to się stać. Żałuje, żałuje ,że go poznałam , żałuję. Wolę cofnąć czas i nie poznać go. Niestety nie da się.....
Szłam spokojnie ulicą patrząc na zakochane pary, które przytulają się, całują i spędzają razem czas. Wszyscy wokół są z kimś oprócz mnie. Rodzice wyjechali do Australii ,Van wyjechała na 3 dni do Londynu, a ja zostałam sama. Nie chciałam siedzieć sama w domu, więc udałam się w kierunku domu Lynchów, gdzie czekali na mnie z werdyktem, przyjaciele. Było zimno , a ja szłam w krótkich spodenkach i pogniecionej szarym bluzce. Włosy miałam nie rozczesane, a na twarzy spływał mi makijaż. Na butach miałam zwykłe białe tenisówki. Nie miałam siły biec ani iść. Lecz musiałam. Potykałam się kilka raz, aż miałam poobcierane kolona i leciała krew. Bolało mnie wszystko ,a szczególnie bolało mnie serce , złamane serce.
Po 20 -minutach stałam pod drzwiami rodzeństwa. Nie miałam siły pukać ani wyjmować od nich kluczy, które dostałam w razie potrzeby. Więc zadzwoniłam przez dzwonek do drzwi i czekałam......
* Ross*
Czekaliśmy na Laurę , która miała mieć spotkanie z Ianem. Na wieść o tym robiło mi się nie dobrze. Wiem ,że Laura to moją przyjaciółka, siostra, ale czuje coś więcej do niej niż to co jest. Czasami pragnę jej powiedzieć o moich uczuciach , ale jak widzę ją uśmiechniętą oraz szczęśliwa wokół Iana to wstrzymuje się. Mamy teraz przerwę 3- miesięczną wraz z zespołem i ekipą A&A. Pragnę ten czas wykorzystać z przyjaciółmi jak umiem najlepiej oraz wyjechać daleko ,aby odpocząć od sławy. Wraz z rodzeństwem i przyjaciółmi siedzieliśmy w salonie i oglądaliśmy różne seriale. Potrzebowałem takiej chwili , gdy wszyscy jesteśmy razem, śmiejemy się oraz wspominamy różne sytuacje.
- Rydel?- spytał się mój brat Rocky moją siostrę, która siedziała obok mnie na kanapie jak reszta.
- Tak?.
- Bądź taka miła i zrób mi kanapkę.
- Ooo Rocky oczywiście , że ci nie zrobię- odpowiedziała uśmiechając się, najszczerzej jak umie.
- Dlaczego?.
- Po pierwsze: masz ręce i nogi oraz umiesz się poruszać, a po drugie: masz bliżej do kuchni, cymbale.
- Ale jest takim zmęczony.....
- Haha ciekawe czym skoro wróciliśmy 3- dni do domu po ostatniej trasie i nic nie robisz. Ja oczywiście sprzątam, gotuje oraz prasuje wam ciuchy , a nawet mi nie płacicie- odpowiedziałam obojętnie.
Po chwili Rocky wyjął z kieszeni 1 dolara i podał go Rydel.
- Pasuje ci?- a jego kąciki ust poszły do góry.
- Taaa bardzo- odpowiedziała sarkazmem Rydel ,a reszta przyjaciół wpadła śmiech.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, więc postanowiłem otworzyć. Jak otworzyłem drzwi zobaczyłem zapłakaną, zmęczoną oraz nieszczęśliwą Laurę.
- Laura co się stało ?!- Kto ci to zrobiło?!- Dlaczego masz nogi we krwi?!- krzyknąłem zamartwiając się o nią.
- Ross.....- zaczęła spokojnie mówić.
Zamknęła oczy i upadła w moje wyciągnięte ramiona....
Jak wam się podobał rozdział I ???. Mam nadzieję , że dobrze to odebraliście. Jestem chora i mam trochę czasu na pisanie. W następnej części:
Laura przeżywa bardzo rozstanie i myśli o uczuciach do Rossa. Przyjaciele myślą nad zemstą oraz planują wycieczkę do Włoch. Czy Laura się zgodzi?. Czy wyzna uczucia do Rossa?. Czy zemsta się uda?.
Do zobaczenia niedługo !!! / Kaśka
Bohaterowie
Laura Marano- 19-letnia dziewczyna występująca w serialu Austin&Ally jako Ally. Jest dziewczyną, która chcę zaszaleć oraz zapomnieć o byłym, który ją wykorzystał. Poznajemy ją jak wraz z przyjaciółmi planują 2 miesięczne wakacje we Włoszech. Zakochana wzajemnością w Rossie Lynch.
Calum Worthy- 24-letni chłopak grający w Austin&Ally jako Dez. Uwielbia się wygłupiać oraz spędzać czas z przyjaciółmi. Najlepszy przyjaciel Rossa.
Raini Rodriguez- 22- letnia dziewczyna grająca też w Austin&Ally jako Trish. Jest zabawną dziewczyną z wielkim sercem.
Riker Lynch - 24- letni chłopak, który gra też w zespole. Najstarszy z rodzeństwa. Zakochany w Vanessie- siostrze Laury.
Rocky Lynch- 21- letni chłopak grający w zespole, Uwielbia jeść oraz dokuczać Rydel.
Vanessa Marano - 23- letnia siostra Laury. Aktorka. Wraz z siostrą pragną zaszaleć na wakacjach. Zakochana w Rikeru.
Powitanie :)
Zacznę od tego że będę dodawała co tydzień ( w sobotę) opowiadania "Raura". Tematem będzie rozwiązanie zagadki ,która zmieni podejście bohaterów do życia. Będzie miłość, przyjaźń, niebezpieczeństwo, śmiech, płacz, porwanie oraz śmierć. Jest to pierwszy mój blog i mam nadzieję , że mnie polubicie oraz będziecie mnie wspierać + dodawać swoje pomysły. Będą 2 sezony ( na razie, zobaczymy co dalej:)). Inspiracje i pomysły biorę z serii Wybranych, Wodospady cienia, Pamiętniki wampirów, Hopeless oraz innych po drodze.
Trzymajcie się /Kaśka
Subskrybuj:
Posty (Atom)








